Perfumy z drzewem sandałowym

Drzewo sandałowe – inaczej sandałowiec – to drewno, które najczęściej spotkamy w zapachach zarówno damskich jak i męskich. Idealny utrwalacz i uzupełnienie głębi w bazie kompozycji. Jak pachnie i jaka jest jego historia?

Drzewo sandałowe – drogocenny pasożyt

 

Sandałowiec (Santalum album) to niewielkie, liściaste drzewo rosnące w wielu krajach Azji (głównie Indiach) oraz w Australii i na wielu wyspach Pacyfiku. Dlaczego jest pasożytem? Do wzrostu i przeżycia potrzebne są mu minerały i woda, które podkrada z korzeni pobliskich roślin, a to sprawia, że może być kłopotliwy w uprawie. Zapotrzebowanie na olejek sandałowy doprowadziło do tego, że sandałowiec w wielu miejscach występuje pod ochroną. Ograniczenie produkcji spowodowało z kolei, że jego ekstrakt osiąga bardzo wysoki koszt (ok. 1300 euro za kilogram). Jak wydobywany jest zapach z drzewa sandałowego? Przede wszystkim z korzeni, ale też z kory i gałęzi. Sproszkowane drewno zostaje zamoczone w wodzie na dwie doby, a następnie destylowane za pomocą pary. Drzewa wybierane do ekstraktacji muszą osiągnąć wiek 60-80 lat, ponieważ wtedy ich olejek pachnie najsilniej.

Właściwości drzewa sandałowego

 

Aromat sandałowca jest słodki, ciepły i kremowy o nieco drzewnych tonach. Potrafi utrzymać się długo na skórze, dlatego stosowany jest w bazie kompozycji perfumeryjnych jako utrwalacz. Często łączony jest z paczulą, cedrem, wanilią i piżmem. W aromaterapii jest składnikiem, który ma właściwości relaksacyjne i antystresowe. W medycynie tradycyjnej stosowano go jako środek leczniczy działający przeciwzapalnie i antybakteryjnie. Olejek sandałowy spotkamy również w wielu kosmetykach do pielęgnacji ciała, np. w produktach do golenia dla mężczyzn, w których zmiękcza on bujny i twardy zarost. Doskonale sprawdza się przy każdej cerze, a zwłaszcza suchej i podrażnionej.

Drzewo sandałowe w kulturze

 

Sandałowiec znalazł bardzo wiele zastosowań w różnych kulturach. W Egipcie służył on jako jeden ze składników do balsamowania zwłok, w Indiach budowano z niego świątynie jak i tworzono zabawki oraz rzeźby. Aspekt duchowości drewna sandałowego jest jednak kluczowy. Jego aromat towarzyszył wielu indyjskim rytułałom i medytacji. Uznaje się, że olejek z sandałowca pomaga w skupieniu, więc bywał używany do nacierania skroni w trakcie obrzędów, palony jako kadzidło oraz ozdabiano nim ołtarze. Hindusi wierzyli, że sandałowiec to symbol witalności i składnik pobudzający zmysły.

Perfumy z drzewem sandałowym

 

Ciepło sandałowca odnajdziemy w Noir Gabardine od LM Parfums – kompozycji ogrzewającej i otulającej, w której australijski olejek sandałowy łączy się z różą, ambrą i palisandrem. To głęboki i mroczny zapach, który mogą pokochać zarówno panowie jak i panie. Sandałowiec w orientalnym wydaniu spotkamy w Santal Majuscule od Serge Lutensa. To perfumy pełne ciepła i miodowo-kakaowej słodyczy, a drzewo sandałowe gra tu główną rolę od początku aż do samego końca. Dla osób, które preferują bardziej przyprawowy charakter sandałowca, polecamy Sens et Bois od The Different Company. To zapach stworzony przez Céline Ellenę, w którym drewno sandałowe oraz cedr zostają podsycone czarnym pieprzem i kadzidłem, ale całość nie traci eleganckiego, kobiecego tonu. Nowoczesność, przejrzystość i dynamiczność sandałowca odnajdziemy w Bois Bleu od Roberta Pigueta. Drzewny akord łączy się z odświeżającymi cytrusami i rześkim aromatem szałwii. Drzewo sandałowe lubi być czasem przełamane ostrą, kwaśną nutą owoców. W Sicilian Wood od Toma Daxona aromatyczny gwajak i sandałowiec przebijają się przez orzeźwiające nuty mandarynki i bergamotki, natomiast w Santalum Slivers amerykańskiej marki Kerosene, dodany zostaje zielony ogórek, soczysty grejfrut i sok z włoskiej cytryny. Dla fanów sandałowca w nieco innej, leśnej odsłonie proponujemy dwa zapachy japońskiej marki Comme des Garcons – Blue Santal i Wonderwood. „Błękitny sandałowiec” jest nowoczesny i zaskakująco chłodny. Dodatek jałowca i sosny zabierają nas prosto do mglistego, nieprzystępnego lasu. Wonderwood to z kolei las pełen wytrawnych nut cedrowych i sandałowych połączonych z kadzidlanym dymem i ostrym, czarnym pieprzem.

Drzewo sandałowe odnajdziemy w bardzo wielu zapachach, ponieważ odpowiada on za utrwalenie kompozycji, ale dodaje też ciepły i kremowy drzewny akord, który sprawia, że perfumy są pełne harmonii i głębi. Jako nuta wiodąca – intryguje i zabiera w duchową podróż.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *